Międzynarodowe ćwiczenia ratownicze w Paklenicy, Chorwacja 26.03-02.04.2022

Fot. Archiwum GRJ

W dniach 26.03-2.04.2022 odbyły się wyjątkowe ćwiczenia. Były to pierwsze międzynarodowe ćwiczenia “International Team Leader Cave Rescue Training – Workshop”, organizowane przez chorwacką służbę ratownictwa jaskiniowego podlegającą pod Croatian Mountain Rescue Service HGSS), w których mogły wziąć udział tylko dwie osoby z danego kraju/służby o wysokim poziomie doświadczenia, z odpowiednim CV. Założeniem było, aby móc trenować z ludźmi na podobnym poziomie umiejętności. 

Spotkaliśmy się w Zagrzebiu, w stacji ratowniczej HGSS, gdzie przez kolejne dwa dni szlifowaliśmy i standaryzowaliśmy zarówno techniki autoratownicze jak i ratownicze na hali. Jako, że uczestnicy pochodzili z 8 krajów (Chorwacja, Słowenia, Austria, Polska, Węgry, Bośnia i Hercegowina, Grecja, USA) było sporo ciekawych dyskusji i uwag dotyczących poszczególnych technik. Jednak należy nadmienić, że zasadniczo zasady działania w każdym z krajów okazały się takie same, natomiast różnice pojawiały się tylko w szczegółach.

W przerwach pomiędzy zajęciami praktycznymi, organizatorzy prowadzili dla nas prezentacje na tematy tj. działanie służby chorwackiej, statystyki wypadków, komunikacja itp.

Wieczorem drugiego dnia cała ekipa przeniosła się z działaniami z Zagrzebia do Paklenicy (Stacja Ratownicza – Centrum Szkoleniowe HGSS „Dragan Špehar – Špeco” Starimgradzie), gdzie kolejnego dnia, od rana, trenowaliśmy w kanionie wszystkie techniki ratownicze oraz najnowsze rozwiązania z tym związane. 

Fot. Archiwum GRJ

Wszystkie te dni miały na celu unifikację technik, standaryzację nazewnictwa angielskiego (dla komend i technik) oraz poznanie się działającego zespołu. Kolejnym krokiem był planowany biwak w jaskini Dusza z przeprowadzeniem manewrów ratowniczych.

Fot. Jure Ticar

Następnego dnia odbyło się pakowanie na 16 osób, należy podkreślić, że wszystko było bardzo dobrze zaplanowane. Plan zakładał nie więcej niż 1 wór na osobę, a w nim: liny i sprzęt ratowniczy, jedzenie, sprzęt biwakowy (min. jednym z rozwiązań Chorwatów jest pół-śpiwór plus gruba kurtka puchowa jako zestaw do spania oraz ta sama kurtka jako obowiązkowy element w worze osobistym każdego ratownika). W pierwszej chwili wydawało się to nieosiągalne. Po zapakowaniu 16 worów wyruszyliśmy w bardzo deszczowej aurze do jaskini (choć podejście trwało całe 10-15 min. od aut to zdążyliśmy porządnie zmoknąć), żeby tego samego dnia dotrzeć jeszcze na nasze miejsce biwakowe na ok -150m. Zanim jednak coś zjedliśmy i położyliśmy się spać musieliśmy przygotować biwak (wybudowanie dwóch platform oraz przekierowanie strumieni), ponieważ jaskinia wyjątkowo była bardzo mokra ze względu na ulewne deszcze na powierzchni i zalewała nam miejsce biwakowe. Do biwaku została  “pociągniętą” łączność, w postaci szwajcarskiego Cave Linka.

Kolejny dzień minął nam pod znakiem transportu noszy z ok -250m, z powrotem na biwak (pierwszego dnia eMCe został wydelegowany jako “team leader”, drugiego natomiast Mark z USA). Zrobiliśmy to wyjątkowo szybko, dlatego całe popołudnie spędziliśmy jeszcze na przygotowaniach do dnia kolejnego i długich dyskusjach:).

Plan na ostatni dzień w jaskini zakładał transport noszy z biwaku na powierzchnię, z zabraniem wszystkich naszych rzeczy. Transport odbył się bardzo sprawnie, choć znów ulewny deszcz na powierzchni i tym samym w 80-metrowej studni zlotowej nie ułatwiał nam życia. Zadanie wykonaliśmy zgodnie z planem i w wyśmienitych humorach.

Wieczorem dotarliśmy na bazę, gdzie czekała na nas uroczysta kolacja, omówienie akcji oraz długie wieczorne rozmowy. 

Ostatni dzień to podsumowanie działań i czyszczenie sprzętu.

Opisując chorwackie ćwiczenia nie można pominąć informacji o wyżywieniu podczas całości pobytu, ponieważ było ono niesamowite z kilku względów. Po pierwsze było pyszne i w dużych ilościach, po drugie każdego dnia było z wielkim entuzjazmem i zaangażowaniem przygotowywane dla nas przez kucharzy-ratowników, należących do HGSS. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem ich pracy! Wyobraźcie sobie, na biwak dostaliśmy przygotowany gotowy gulasz z kluskami ala śląskie, oraz jajka przygotowane już na jajecznicę, o pokrojonym w plasterki bekonie czy serze już nawet nie wspomnę…

Podsumowując, jesteśmy niezwykle zadowoleni z udziału w ćwiczeniach. Chorwacka służba zrobiła na nas ogromne wrażenie swoim profesjonalizmem, świetną organizacją i przede wszystkim otwartością na inne kraje i nowe pomysły. Uczestnicy natomiast chętnie dzielili się swoją wiedzą i doświadczeniem. Jednak co najważniejsze całość ćwiczeń przebiegła w otwartej, wesołej atmosferze, zdążyliśmy się zaprzyjaźnić i poznać na tyle, że mamy nadzieję, że nie będzie to nasze ostatnie wspólne spotkanie.

 

Wielkie podziękowania dla HGSS za zorganizowanie tak wspaniałego tygodnia!

W ćwiczeniach udział brali: Ewelina Raczyńska, Michał Macioszczyk

PS. Jeszcze nie otrzymaliśmy wszystkich zdjęć, dlatego na razie udostępniamy tylko kilka poniżej.

Written by 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.